kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia forum

Kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia . Witam. Mam problem bo około 2 miesięcy temu brałem udział w kolizji w której ucierpiało moje auto a sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Po złożeniu sprawy na policje i ustaleniu sprawcy czekałem 2 miesiące na Agresja drogowa, niszczenie mienia, ucieczka z miejsca zdarzenia – taki zestawik zafundował polskiemu kierowcy przybysz z Kaukazu. Wyobraźcie sobie, że jedziecie np. do pracy do Danii. W Danii jedziecie po trasie szybkiego ruchu obok Kopenhagi, ale auto przed wami jedzie za wolno lewym pasem, chociaż wyprzedza inne samochody, jadące Art. 178 kodeksu karnego § 1. Skazując sprawcę, który popełnił przestępstwo określone w art. 173, art. 174 lub art. 177 znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia, sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia PAP/Grzegorz Jakubowski) Źródło: (fot. PAP/Grzegorz Jakubowski) Jest to jedyny przypadek, w którym kierowca może oddalić się z miejsca wypadku. W innych sytuacjach, jeżeli nie występuje usprawiedliwiona przyczyna, może być zakwalifikowane jako ucieczka z miejsca zdarzenia. Sąd Najwyższy wytłumaczył co jest uważane za ucieczkę z Już w 1968 r., w wyroku z dnia 27 sierpnia 1968 r. sygn. akt RW 948/68, Sąd Najwyższy stwierdził, iż „o ucieczce kierowcy z miejsca wypadku można mówić wtedy, gdy oddala się on z miejsca wypadku, by uniknąć zidentyfikowania go, by utrudnić ustalenie przyczyny wypadku bądź też by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za Single Oder Beziehung Was Ist Besser. się zwrócić z prosba o radę w sprawie kolizji samochodowej, która miala miejsce ponad 6 lat tata (taksówkarz) wioząc klientów, zderzył sie z samochodem, który wymusił pierwszeństwo i zbiegł z miejsca zdarzenia. Samochód mojego taty (narzędzie jego pracy) zostało całkowicie unieruchomione (został zrobiony raport rzeczoznawcy na własny koszt, szkoda na ponad 25 tyś). Na miejscu zdarzenia znaleziono część samochodu sprawcy, została równiez ustalona marka jak i kolor samochodu sprawcy. Policji mimo tego nie udało sie ustalic sprawcy. Po 3 miesiacach otrzymalismy pismo o umorzeniu sprawy. W wyniku zdarzenia nie ucierpiał żaden pasażer tylko i wyłacznie dzieki dbałości mojego ojca. Mój tata został pobity przez uczestnika kolizji walcząc o rejestrację która w wyniku zdarzenia odpadła z jego samochodu, niestety bezskutecznie. Błędem bylo to, że mój tata będąc w szoku po wypadku nie zgłosił sie do lekarza, tylko zaangazował sie w dochodzenie policyjne i próbował ustalic sprawce (mając dowód w sprawie, znajac marke oraz kolor samochodu mogło sie wydawać, że odnalezienie sprawcy to tylko kwestia czasu). Dodatkową okolicznością, która może swiadczyc o niezbyt rzetelnym działaniu policji jest fakt skazania kilku policjantów z komedy w której sprawa była wyjaśniana, za korupcje. Niestety nie bylismy w stanie ustalic czy osoba zajmująca sie naszą sprawą była w tym gronie. Jako, że mój tata nie posiadał dodatkowego ubezpieczenia AC, oraz nie ubiegał sie o L4, nie mógł zgłosic sie o odszkodowanie do funduszu gwarancyjnego. Wywnioskowalismy to z przepisów. Chciałam zapytać czy w tej sprawie nie popełnilismy jakiegoś błędu... nie roszczylismy o odszkodowanie z UFG ze względu na brak 14 dniowego L4, może był to błąd. Bardzo prosze o poradę czy mozna jeszcze cos w tej sprawie zrobić. Przebywanie w martwym polu widzenia innego kierowcy jest mocno ryzykowne. Zazwyczaj nie zdajemy sobie jednak nawet sprawy, że inny uczestnik ruchu nas nie widzi. Dodając do tego nieostrożność i brak koncentracji, często dochodzi do niebezpiecznych sytuacji. Kończą się one zazwyczaj kolizją, a nawet wypadkiem. > Nie chciał się “ciągnąć” za traktorem. Zepchnął go do rowu i spowodował dachowanie (wideo) Autor załączonego nagrania wideo został w taki sposób zepchnięty z drogi w centrum miasta. Sprawca podobno odjechał z miejsca kolizji, choć po obejrzeniu ujęcia nie możemy tego potwierdzić, ani temu zaprzeczyć. W sekcji komentarzy pojawiają się głosy, że również ofiara tego zdarzenia jest trochę winna. Że kierowca mógłby w nieco inny sposób rozegrać tę sytuację. Widząc zjeżdżający na jego pas ruchu samochód, mężczyzna odruchowo odbił w prawo i wylądował na słupkach. Komentujący sugerują, że nie powinien ruszać kierownicy i czekać aż sprawca w niego uderzy swoim autem. > Agresor z cysterny nie lubi, jak się go wyprzedza. Bezmózg z Rosji spycha auta na pobocze (wideo) Jak uważają, wtedy miałby nauczkę za swoją nieostrożność, a tak odjechał w siną dal i nie wiadomo czy kiedykolwiek poniesie konsekwencje swoich czynów. O wszystkim łatwo się mówi, ale przy takich sytuacjach człowiek działa automatycznie. Sebastian Rydzewski Działam tutaj od kwietnia 2008 roku. Przez ten czas napisałem dla Was ponad publikacji o motoryzacji i przetestowałem setki samochodów. Na co dzień współpracuje z telewizją TVN Discovery. Oglądałem wczoraj program "Drogówka" i zaciekawiło mnie jedno zdarzenie. Sytuacja wyglądała tak, że wyjeżdżając z miejsca postojowego kobieta zahaczyła o stojące obok auto. Na chwilę się zatrzymała, popatrzyła że na oko nic nie widać i odjechała. Wszystko widziała właścicielka uszkodzonego auta i spisała sobie numery rejestracyjne. Zadzwoniła na policje i po podaniu nr rej. znaleźli sprawcę. Kobieta przyznała się do winy i jakoś się wytłumaczyła, że myślała że nic się nie stało, nie wiedziała co zrobić i odjechała. Najciekawsze było dalej. Z powodu spowodowania i ucieczki z miejsca kolizji dostała mandat 500zł i X punktów i dodatkowo jej ubezpieczyciel nie będzie pokrywał szkody, którą wyrządziła! Będzie musiała pokryć koszty naprawy z własnej kieszeni! Poszperałem trochę w sieci i znalazłem jakieś artykuły o tym: Ucieczka z miejsca wypadkuInną z przesłanek umożliwiających kierowanie przez zakład ubezpieczeń roszczenia zwrotnego do sprawcy szkody jest zbiegnięcie z miejsca zdarzenia. Zagadnienie to jest często dyskutowane i budzi wiele trzeba, iż prawo cywilne nie zawiera definicji legalnej pojęcia „zbiegnięcie z miejsca zdarzenia", co oznacza konieczność przyjęcia definicji zawartej w zaś jasno wskazuje, iż zbiegnięciem z miejsca zdarzenia jest takie zachowanie, które ma na celu uniemożliwienie zidentyfikowania kierującego i uniknięcie przez niego odpowiedzialności. Istnieje bogate orzecznictwo, potwierdzające powyższe rozumienie tego w 1968 r., w wyroku z dnia 27 sierpnia 1968 r. sygn. akt RW 948/68, Sąd Najwyższy stwierdził, iż „o ucieczce kierowcy z miejsca wypadku można mówić wtedy, gdy oddala się on z miejsca wypadku, by uniknąć zidentyfikowania go, by utrudnić ustalenie przyczyny wypadku bądź też by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za spowodowanie wypadku".Stanowisko takie Sąd Najwyższy potwierdził w wielu innych orzeczeniach w uchwale z dnia 25 sierpnia 1994 r., sygn. akt III CZP 107/94, w uzasadnieniu Sąd Najwyższy zauważył. iż „o zbiegnięciu kierowcy można z reguły mówić wówczas, gdy oddala się on z miejsca wypadku wbrew obowiązującym przepisom, czy też by uniemożliwić zidentyfikowanie go i pociągnięcie do odpowiedzialności".O ucieczce z miejsca wypadku w sensie prawnym możemy mówić w sytuacji oddalenia się z miejsca wypadku, celem uniknięcia zidentyfikowania, utrudnienia ustalenia przyczyny wypadku bądź też uniknięcia odpowiedzialności za wyroku SN z dnia 27 marca 2001, sygn. IV KKN 175/00 Sąd wyraził opinię, iż „momentem decydującym o przyjęciu, że sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia, jest ustalenie, że oddalając się z miejsca zdarzenia, czynił to z zamiarem uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności w celu uniemożliwienia identyfikacji, roli, jaką odegrał w zdarzeniu, oraz stanu, w jakim znajdował się w chwili wypadku".Powyższe rozumienie pojęcia „zbiegnięcie z miejsca zdarzenia" znalazło potwierdzenie także w orzeczeniu z dnia 18 listopada 1998 r., sygn. akt II CKN 40/98. W jego uzasadnieniu Sąd stwierdził, iż „ Zawarte w umowie ubezpieczenia słowo "zbiegł", którego synonimem może być słowo "uciekł", użyte zostało celowo, aby nie każde oddalenie się kierowcy z miejsca wypadku, czasami usprawiedliwione okolicznościami zdarzenia, powodowało utratę ochrony ubezpieczeniowej. Aby zatem przypisać kierowcy zachowanie określone w analizowanym przepisie, należałoby wykazać, iż kierowca "szybko", w celu jego niezauważenia, opuścił miejsce wypadku bez zamiaru powrotu. Tylko takie bowiem zachowanie daje się określić jako zbiegnięcie z miejsca wypadku. Kiedy było zbiegnięcie z miejsca wypadku?Ocena, czy w danym zdarzeniu doszło do zbiegnięcia z miejsca zdarzenia wymaga każdorazowo należytego przeanalizowania stanu faktycznego i nierzadko stwarza jednak duże się, iż sprawca wypadku oddala się twierdząc, iż nie zauważył powstałego uszkodzenia - często ma to miejsce np. w przypadku tzw. szkód parkingowych. W takich sytuacjach ubezpieczyciele nabierają podejrzeń, iż kierujący pojazdem znajdował się pod wpływem alkoholu, co oznacza spełnienie kolejnej przesłanki umożliwiającej skierowanie do sprawcy szkody roszczenia regresowe zakładu ubezpieczeń - tak jak każde inne roszczenie - stosownie do art. 6 Kodeksu cywilnego, wymaga wykazania zasadności tego roszczenia zarówno co do okoliczności jego powstania, jak i jego rozmiarów. I choć przesłanki umożliwiające kierowanie tego roszczenia do sprawcy szkody są jak najbardziej słuszne, to jednak zasada regulująca kwestie ciężaru dowodu winna być wam się zdarzy taka sytuacja to lepiej poczekać lub zostawić karteczkę za wycieraczką bo teraz jest tyle kamer wokół, że nie warto nawet ryzykować i chamsko uciec z miejsca Lepiej zapłacić w kolejnym roku 30-50zł więcej za ubezpieczenie niż dostać 500zł mandatu i naprawiać komuś za grubie tysiące auto z własnej kieszeni Liczba postów: 11 Liczba wątków: 1 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 09-04-2018, 21:45:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2018, 22:19:14 przez pizdys.) Witam W tamtym roku w listopadzie miałem niemiły incydent. Kierowca bmw e39 wjechał mi w bok po czym zaczął uciekać z miejsca zdarzenia. Zacząłem pościg za nim (poniżej filmik) niestety nie udało mi się go złapać. Sprawa została zgłoszona na policję i do ubezpieczalni. Pomimo że policja miała dane sprawcy oraz aktualne jego zameldowanie jak to zawsze policja nie była w stanie go znaleźć. Ubezpieczalnie odmawiała wypłaty odszkodowania. Więc po namowie znajomych postanowiłem napisać pismo do Komendy Głownej Policji w Warszawie na opieszałość policji w Olsztynie. Pismo które komenda w Olsztynie odpisała mi w związku z moją skargą przyczyniła się do wypłaty odszkodowania od ubezpieczyciela. Na dodatek że byłem zbulwersowany zaistniałą sytuacją postanowiłem nie odpuścić ubezpieczalni i pomimo że po prawie roku od zdarzenia wypłacili mi odszkodowanie, zgłosiłem się do prawnika o zaniżone odszkodowanie i udało mi się dostać praktycznie dwukrotność tego co na początku. Co do nagrania, nie jestem za bardzo komputerowy i radziłem sobie jak mogłem aby zamaskować prędkość z gps-a w lewym dolnym rogu wyszło jak wyszło i wyszły napisy . Jakość niestety zniszczy youtube... To tak w skrócie i bez większych szczegółów. Jeśli ktoś ma podobną sytuację i nie może sobie poradzić chętnie postaram się wyjaśnić dokładnie co musiałem zrobić aby dostać odszkodowanie. Liczba postów: 6,052 Liczba wątków: 97 Dołączył: May 2013 Reputacja: 288 09-04-2018, 22:28:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-04-2018, 22:34:46 przez pizdys.) @Diler, Cale szczescie ze udalo sie wywalczyc co Twoje, rzeczywiscie sytuacja nieciekawa, szkokuje mnie bezkarnosc winowajcy pomimo tak mocnych dowodow, pewnie musi do tragedii dojsc aby ktos sie tym zaja "na powaznie"... Jaki masz samochod? (Pytam bo silnik ladnie mruczy) ps: niewatpliwie cieszy kiedy kamera sie przydaje i zwraca sie (z nawiazka) niestety nadal wielu kamere decyduje sie kupic wlasnie "po" takich sytuacjach... Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. Liczba postów: 11 Liczba wątków: 1 Dołączył: Apr 2018 Reputacja: 0 Miałem bmw e38 3,5L z nie oryginalnym wydechem. Dlatego samochód chodził jak 5,4L na zewnątrz dopiero było słychać Kamera co prawda jakiś no name ale zaskoczyło mnie że tak długo pracuje 5 lat praktycznie cały czas w samochodzie czy to mróz czy upały. Liczba postów: 4 Liczba wątków: 0 Dołączył: Sep 2018 Reputacja: 0 Pościg jak w Need For Speed. Szkoda, że nie udał się go doejchać bo jego mina byłaby wisienką na torcie teo filmu. Ciesze się żę wszystko skończyło się dobrze Liczba postów: 599 Liczba wątków: 7 Dołączył: Jul 2015 Reputacja: 24 Zadbaj o kamerkę (zapis) o wiele większej rozdzielczości - 480p jest poniżej 'dna'. Tym razem dogoniłeś zbója, ale może się zdarzyć, że zostaniesz tylko z filmem - i co wtedy ?? Nie zasuwam ! Prędkość zabija ! Włącz myślenie. Nie skreślaj życia tak prędko ! Żyj i pozwól żyć innym ! Liczba postów: 982 Liczba wątków: 1 Dołączył: May 2016 Reputacja: 33 01-10-2018, 01:36:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-10-2018, 12:32:14 przez michal.) (30-09-2018, 01:03:10)hsurim napisał(a): Zadbaj o kamerkę (zapis) o wiele większej rozdzielczości - 480p jest poniżej 'dna'. Tym razem dogoniłeś zbója, ale może się zdarzyć, że zostaniesz tylko z filmem - i co wtedy ?? Masz 100, a nawet 200 procentową rację, Brawo Ty. Zawsze to podkreślam, że tablice są najważniejsze, chyba własnie o to w tym wszystkim chodzi, prawda? Punkty: 0 Kamery: Przód - Viofo A119-G V3 / Tył - CVR-A7810-G PRO Była: Mobius ActionCam V3 Lens C2 Liczba postów: 7 Liczba wątków: 0 Dołączył: Oct 2015 Reputacja: 4 Mi kiedyś w podobnej sytuacji pomogło CB radio w namierzeniu sprawcy kolizji i inni kierujący którzy go, a raczej ją przyblokowali na moja prośbę. FORUM SEICENTO INTERNETOWE FORUM FIATA SEICENTO - dawne Przesunięty przez: Ciacho11-10-2010, 08:54 Kolizja i ucieczka z miejsca sprawcy Autor Wiadomość Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 18:42 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Ciastek napisał/a: no bo niestety lakiernicy sobie liczą bodajże od 200zł w góre za element... pomijam fakt że koleżanka kolegi fulara, najprawdopodobniej miała jeszcze jakieś wgniecenia i inne uszkodzenia...Bandzior, reasumując oficjalne koszta naprawy twojego autka wydaje mi sie że by sie zamkły w jakiś 800zł, biorąc pod uwagę samo malowanie cały bok nie dość ze miala pocharatany to miała dziure w drzwiach jakbyś konserwe otwierał... totalna załamka... drzwi chyba wymieniała _________________ Bandzior Nałogowiec Wiek: 34 Dołączył: 17 Wrz 2008Posty: 384Skąd: Białystok Wysłany: 17-10-2010, 22:48 Bolid: SC & Wartburg 353S Ile może być warty sej z 99 roku po dachowaniu z silnikiem i elektrycznymi szybami? Ja myśl, że nie więcej niż 5 tyś zł. Co do szkód to tylko foto zderzaka Nic naszczęście lakierować nie trzeba. Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 23:13 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Bandzior napisał/a: Ile może być warty sej z 99 roku po dachowaniu z silnikiem i elektrycznymi szybami? Ja myśl, że nie więcej niż 5 tyś zł. Co do szkód to tylko foto zderzaka Nic naszczęście lakierować nie trzeba. ja bym nawet tego nie ruszał _________________ Ania stokrotka Dołączyła: 16 Lut 2010Posty: 1323Skąd: Suwałki Wysłany: 17-10-2010, 23:19 Bolid: Fiat fulara napisał/a: ja bym nawet tego nie ruszał A ja bym płakała _________________Szukaj mnie... Łukasz AntyToyotowy Dołączył: 13 Lut 2009Posty: 2476Skąd: Katowice Wysłany: 17-10-2010, 23:26 Bolid: Ford Focus Kombi zetec 2004r. 152 k km Krysia napisał/a: fulara napisał/a: ja bym nawet tego nie ruszał A ja bym płakała sej wiekowy, zderzaki czasne, taniocha, z lakierowanymi jest problem, tutaj Pan Pikus _________________ Ania stokrotka Dołączyła: 16 Lut 2010Posty: 1323Skąd: Suwałki Wysłany: 17-10-2010, 23:29 Bolid: Fiat fulara, ale auto zranione... serca nie masz? _________________Szukaj mnie... Bandzior Nałogowiec Wiek: 34 Dołączył: 17 Wrz 2008Posty: 384Skąd: Białystok Wysłany: 17-10-2010, 23:34 Bolid: SC & Wartburg 353S Krysia napisał/a: fulara napisał/a: ja bym nawet tego nie ruszał A ja bym płakała Naprawie to na wiosnę albo jak przeprowadzę się na wieś. W mieście nie ma sensu trzymać ładnego samochodu. Najlepiej żeby był poobijany... Nawet za bardzo się nie przejąłem uszkodzeniem, gorzej jak by to był Wartburg tam trudno o części. Jedynie co mnie zdenerwowało to, że sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i nie zostawił numeru telefonu. Na pewno byśmy się dogadali ale jak przypadkiem teraz się znajdzie to mu nie popuszczę i sprawa skończy się w sądzie, żeby na przyszłość miał nauczkę. Każdemu może się zdarzyć... Wyświetl posty z ostatnich: Nie możesz pisać nowych tematówNie możesz odpowiadać w tematachNie możesz zmieniać swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz głosować w ankietachNie możesz załączać plików na tym forumMożesz ściągać załączniki na tym forum Dodaj temat do UlubionychWersja do druku

kolizja i ucieczka z miejsca zdarzenia forum