dariusz pogorzelski tv trwam

Фото №405615371 від 25 лютого 2020 – фотограф Dariusz Pogorzelski (Остроленка ,Польща) у спільноті фотографів MyWed. 7 records for Jerzy Pogorzelski. Find Jerzy Pogorzelski's phone number, address, and email on Spokeo, the leading online directory for contact information. Find company research, competitor information, contact details & financial data for HOUSEMAKER DARIUSZ POGORZELSKI of Elbląg, warmińsko-mazurskie. Get the latest business insights from Dun & Bradstreet. RT @PiotrUscinski: Polecam „Informacje dnia” w @TV_Trwam wszystkim tym, którym nie pasują inne stacje. Reporterzy @TV_Trwam i @RadioMaryja przedstawiają informacje, fakty, wydarzenia i wiadomości rzetelnie i obiektywnie. Naprawdę! 21 Jul 2021 TV Trwam online. Seznam televizních stanic. Polská stanice TV Trwam je připravená reportéry TV Trwam, která představuje nejnovější informace ze země a ze světa. Hlavním informačním programem stanice je „Info dne“. Sledujte živé televizní vysílání stanice TV Trwam. Skvělé je, že můžete sledovat živě přenosy Trwam Single Oder Beziehung Was Ist Besser. W zestawieniu pod względem trudności języka najniższe (a więc najlepsze w rozumieniu założeń przyjętych w badaniu) wartości uzyskali dziennikarze Polsatu News (Piotr Witwicki, Marta Kurzyńska), TVP Info (Joanna Racewicz), TVN 24 (Grzegorz Kajdanowicz) oraz TV Trwam (Robert Knap). W tym zestawieniu rangowanie oparte było o założenie, że niski poziom skomplikowania wypowiedzi dziennikarza sprawia, że jest ona bardziej zrozumiała dla odbiorcy. Średni stosunek liczby pytań o informacje do liczby pytań o opinie Skala: od 0 wzwyż Piotr Marciniak (TVN 24) 27,25 Dariusz Pogorzelski (TV Trwam) 7,78 Piotr Witwicki (Polsat News) 5,43 o. Jacek Aniszewski (TV Trwam) 5,00 Justyna Dobrosz-Oracz (TVP 1) 4,36 W zestawieniu pod względem stosunku liczby pytań o informacje do pytań o opinie najwyższe (a więc najlepsze w rozumieniu założeń przyjętych w badaniu) wartości uzyskali po razie dziennikarze z każdej stacji oprócz TVP Info – Piotr Marciniak z TVN 24, Dariusz Pogorzelski i o. Jacek Aniszewski z TV Trwam, Piotr Witwicki z Polsat News oraz Justyna Dobrosz-Oracz z TVP 1. W tym zestawieniu rangowanie oparte było o założenie, że wysoki udział pytań o informację zwiększa wartość poznawczą badanego przekazu i czyni go bardziej użytecznym dla widza. Średnia wartość wskaźnika natężenia interwencji dziennikarskich na jednostkę czasu Skala: od 0 wzwyż o. Dariusz Drążek CSsR (TV Trwam) 0,06 o. Piotr Dettlaff (TV Trwam) 0,10 88o. Marcin Krupa (TV Trwam) 0,23 Beata Lubecka (Polsat News) 0,23 Marek Kacprzak (Polsat News) 0,29 W zestawieniu pod względem natężenia przerywania gościom audycji najniższe (a więc najlepsze w rozumieniu założeń przyjętych w badaniu) wartości uzyskali dziennikarze Polsatu News (Beata Lubecka i Marek Kacprzak) oraz TV Trwam (o. Dariusz Drążek, o. Piotr Dettlaff, o. Marcin Krupa). W tym zestawieniu rangowanie oparte było o założenie, że niski poziom interwencji dziennikarskiej wpływa na płynność wypowiedzi gościa, a co za tym idzie na jej lepszy i mniej zakłócony odbiór przez widza. 89Page 1 and 2: Monitoring wyborczy telewizyjnych pPage 3 and 4: Spis treści 1. Wprowadzenie do rapPage 5 and 6: Marsz Niepodległości - studiPage 7 and 8: Zakres czasowy i medialny moniPage 9 and 10: Nota metodologiczna - matryca Page 11 and 12: Liczba materiałów publicystyPage 13 and 14: Zagadnienia merytoryczne wychodzącPage 15 and 16: Liczba wystąpień polityków wg paPage 17 and 18: Drugim zestawianiem pomocniczym - pPage 19 and 20: Szczegółowe różnice w strategiiPage 21 and 22: Najwyższe wartości ekspozycji czyPage 23 and 24: zbliżona i mocno wyważona. Nie miPage 25 and 26: urzędników, którzy aktualnie kanPage 27 and 28: Frekwencja wystąpień w grupie goPage 29 and 30: Struktura ekspozycji w grupie goścPage 31 and 32: Zestawienie stopnia nacechowania jPage 33 and 34: pewien kłopot. Nadużywanie słówPage 35 and 36: Średnie nacechowanie zachowań niePage 37 and 38: Strategie zadawania pytań przez dzPage 39 and 40: Średnia łączna liczba pytań o oPage 41 and 42: TV Trwam: wysokie nastawienie na zdPage 43 and 44: Strona edytorska audycji CzynnPage 45 and 46: 3. Część analityczna Część anPage 47 and 48: Obrona organizatorów Marszu KrytykPage 49 and 50: Dobór gości: Page 51 and 52: TVN 24 - Fakty po faktach PoPage 53 and 54: TVN 24 - Jeden na jeden PoraPage 55 and 56: TVN 24 - Kropka nad i Pora ePage 57 and 58: Kadencyjność samorządu Policja oPage 59 and 60: TVP Info - Dziś wieczorem PPage 61 and 62: TVP Info - Forum Pora emisjiPage 63 and 64: Marcin Kolwas Łukasz Abgarowicz CePage 65 and 66: Problemy kredytobiorców we frankacPage 67 and 68: TVP Info - Woronicza 17 PoraPage 69 and 70: Sprawa gliwicka - rzekome przyjęciPage 71 and 72: Tematyzacja audycji - ujęcie przekPage 73 and 74: Polsat News - Gość „WydaPage 75 and 76: Polsat News - Graffiti Pora Page 77 and 78: Polsat News - Premierzy PoraPage 79 and 80: Ilona Antoniszyn-Klik Tomasz JędrzPage 81 and 82: Zakaz Marszu Niepodległości Czy oPage 83 and 84: Piotr Ikonowicz Włodzimierz CzarzaPage 85 and 86: Średnia wartość wskaźnika nacecPage 87: Średnia wartość wskaźnika nacecPage 91 and 92: Zestawienie porównawcze w opaPage 93 and 94: Wartości misyjne - pluralPage 95 and 96: w kontekście jego bezstronności TPage 97 and 98: Wartości misyjne - integrPage 99 and 100: Wykaz zmian we wzorach do obPage 101 and 102: Analiza porównawcza programPage 103 and 104: Porównanie wartości wg nowego i sPage 105 and 106: Porównanie wartości wg nowego i sPage 107 and 108: Łączny indeks realizacji mPage 109 and 110: Sumaryczna punktacja stanadryzowanaPage 111 and 112: Jak sygnalizowano wcześniej, w eksPage 113 and 114: Strategie doboru kobiet-goPage 115 and 116: Kobieta z grupy Liczba bezpartyjnycPage 117 and 118: Tematyka wypowiedzi i sposPage 119 and 120: Strategie edytorskie wobecPage 121 and 122: 24. Najmniej, bo tylko dwa materiaPage 123 and 124: Zestawienie wartości wskaźnika poPage 125 and 126: W poniższej tabeli zaprezentowano Page 127 and 128: niebagatelną rolę odegrała zaś Page 129 and 130: Wnioski łączne i dyskusja W Page 131 and 132: (choć w kilku obszarach znacząco Page 133 and 134: Badanie - w perspektywie panoramiczPage 135 and 136: wątpliwości i zastrzeżeń PolakPage 137 and 138: wymusza nową perspektywę badawczPage 139 and 140: optymizmem, pomimo wielu zastrzeżePage 141: Tak czy nie (Polsat News) Rozmowy n List ks. Jerzego Gardy – misjonarza, i protestujących pod KRRiT do Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Warszawa, dn. r. .Szanowny Panie Prezydencie, Dzisiaj, kiedy mija 20 miesięcy od początku religijno-protestacyjnej pikiety przed KRRiT w obronie Telewizji Trwam, kierujemy list do Pana, który ma formę listu otwartego. Do napisania tego listu bezpośrednio do Pana, Panie Prezydencie, skłoniły nas w ostatnich kilku tygodniach wizyty policjantów, którzy liczyli uczestników, spisywali dane personalne oraz przekazywali drogą radiową treść naszych transparentów, szczególnie ostatniego, którego meritum jest skierowane nie tylko do członków KRRiT, lecz także do Pana, Panie Prezydencie, Pana Premiera, Posłów i Senatorów deklarujących się jako ochrzczeni i wierzący katolicy. Przekazuję treść wszystkich naszych 6 transparentów, aby nie trzeba było więcej wysyłać do nas funkcjonariuszy porządku publicznego, lecz skierować ich tam, gdzie są rzeczywiście potrzebni. Transparent 1.: „Radio Maryja – mądrością, sercem i płucami dla Polski, Europy i świata”. Transparent 2.: „Głos dziesiątków milionów Polaków: STOP – dyskryminacji Radia Maryja i TV TRWAM, administracyjnemu ich nękaniu przez nonsensowne kontrole, ŻĄDAMY: przydziału TV TRWAM miejsca na multipleksie cyfrowym. Polska jest suwerenna, Polska nie jest kolonią”. Transparent 3.: „STOP – religijnemu apartheidowi, łamaniu praw człowieka wierzącego w Polsce XXI wieku. TAK – dla TV TRWAM i Radia Maryja na multipleksie cyfrowym”. Transparent 4.: „Obudź się, Polsko, i powróć do Boga”. Transparent 5.: „STOP dyskryminacji ludzi wierzących w Polsce”. Transparent 6.: „Panowie: Przewodniczący, Członkowie KRRiT, Prezydencie RP, Premierze, Posłowie, Senatorzy. Deklarujecie się jako ochrzczeni, wierzący katolicy. Dyskryminując katolickie media – TV Trwam i Radio Maryja administracyjnie i finansowo, czynnie lub biernie, uderzacie w najbardziej żywotną misję ewangelizacyjną Chrystusowego Kościoła w Polsce, Europie i świecie. Wasze dni są policzone (por. Mt 10, 30). Co odpowiecie, gdy stojąc ’twarzą w twarz’ z Bogiem żywym, usłyszycie pytanie Chrystusa: Janie, Krzysztofie, Bronisławie, Donaldzie, Pośle, Senatorze, ’dlaczego prześladowałeś mój Kościół?’” (por. Dz 22, 7). Pikieta przed KRRiT zrodziła się spontanicznie jako oddolna inicjatywa obywatelska na krzywdzącą decyzję KRRiT z dnia 29 lipca 2011 roku wykluczającą Telewizję Trwam z nadawania cyfrowego na MUX-1 pod niezgodnym ze stanem faktycznym finansowym pretekstem. Od tego czasu trwa batalia o Telewizję Trwam, której wykluczenie odbierane jest przez wierzących i dobrej woli Polaków jako dyskryminacja ludzi wierzących. Akcja zbierania podpisów przyniosła już prawie 2,5 mln podpisanych protestów; także ponad 150 marszów przeszło w różnych miastach Polski i za granicą, wyrażając sprzeciw wobec decyzji KRRiT. List prof. Brody z Krakowa i kpt. Sulatyckiego wykazał, w ilu miejscach Konstytucja RP została złamana arbitralną decyzją KRRiT. Popieramy ten list z jego wnikliwą i merytoryczną argumentacją oraz podpisujemy się pod nim. Panie Prezydencie! Pikietę przed KRRiT, w której dzień po dniu od dwudziestu miesięcy wyraziło protest ponad 4700 osób, oraz wyżej wymienione formy niepokoju społecznego można porównać do języków ognia i dymu, który ogarnia dom. Dobry gospodarz, gdy widzi początki pożaru domu, wzywa straż ogniową i gasi ogień w zarodku. Niepokoje społeczne ogarniające nasz dom – Polskę, niczym języki ognia i dym ogarnęły całą naszą Ojczyznę. W „Aktualnościach dnia” w Radiu Maryja dnia r. rzuciłem retoryczne pytanie: „Na co czeka Pan Prezydent – aż ogień będzie wzrastał i ogarnie cały nasz dom – Polskę, i będzie trudno go ugasić lub będzie to niemożliwe?”. Zadziwia obojętność Pana Prezydenta wobec początków pożaru ogarniającego Polskę. Na nieszczęście dla Pana Prezydenta od tego czasu w kilku miastach Polski odbyły się protesty, a i w następnych też się szykują. Wobec zaistniałej sytuacji Pan Prezydent swoją postawą zdaje się mówić: „Mają instrukcje przeciwpożarowe – niech pożar się sam ugasi”. Zdumiewa i zatrważa obojętność Pana, Panie Prezydencie, wobec sytuacji z Telewizją Trwam w naszej Ojczyźnie. Bardzo mi przykro, jako Polakowi, przyrównywać wykluczenie ludzi wierzących w Polsce do systemu apartheidu w RPA minionej już epoki. Doświadczyłem skutków tego nieludzkiego systemu wraz z moimi afrykańskimi parafianami jako misjonarz pracujący już od ćwierć wieku na kontynencie afrykańskim. Skutki tego wykluczenia czarnych mieszkańców Afryki trwają częściowo nadal mimo upadku systemu przed dwudziestu laty. Rany społeczne systemu apartheidu trzeba będzie jeszcze długo leczyć; to zajmie całe pokolenia. A zaczynało się tam tak samo, jak w tej chwili zaczyna się w Polsce – od zamykania wolności słowa. Wydarzenia ostatnich tygodni pokazały, jakiego rodzaju wolność gospodarczą mamy w naszej Ojczyźnie. A do utraty wolności politycznej już tylko mały krok. O tych sprawach w Polsce dowiadujemy się z niezależnych mediów: Radia Maryja, Telewizji Trwam i „Naszego Dziennika”. A skąd czerpie wiadomości bieżące Pan Prezydent? Jeżeli z komercyjnych i publicznych mediów, to należałoby złożyć wyrazy współczucia. My, wierzący i dobrej woli Polacy, chcemy przez Telewizję Trwam, Radio Maryja oraz „Nasz Dziennik” widzieć, słyszeć i czytać Chrystusową Dobrą Nowinę o życiu, miłości, przebaczeniu i zbawieniu. A Pan Prezydent, co chce widzieć, słyszeć i czytać? Telewizja Trwam jest jedyną katolicką stacją telewizyjną zdolną spełnić oczekiwania katolików i ludzi dobrej woli w Polsce – naszej Ojczyźnie. Przez ponad 10 lat zdaje egzamin i wytrzymuje próbę czasu pod każdym względem, także finansowym. Panie Prezydencie! W momencie oznaczonym przez Bożą Opatrzność kres Pana ziemskiego życia się zakończy. Stanie Pan przed Bożym Majestatem. Oby Pan nigdy nie musiał usłyszeć słów z ust Chrystusa podobnych do tych, które usłyszał Szaweł pod Damaszkiem: „Dlaczego prześladowałeś mój Kościół?” (por. Dz 22, 7). Z poważaniem Ks. Jerzy Garda – misjonarz z protestującymi pod KRRiT Do wiadomości: 1. O. Dr Tadeusz Rydzyk 2. Radio Maryja 2. Telewizja Trwam 4. „Nasz Dziennik” Źródło: Nasz Dziennik O godz. 11 kongres rozpoczął się w bydgoskiej będą się odbywały w całej Polsce. Dlaczwgo PiS zdecydował, że pierwszy z nich będzie miał miejsce w Bydgoszczy? Poseł Bartosz Kownacki wymienia: zdjęcie krzyża przez rektora UKW, usunięcie wystawy aborcyjnej czy wesołe miasteczko na Starym Rynku w Wielkim Tygodniu. Kownacki chce w ten sposób poprawić wizerunek miasta. O godz. 11 rozpoczęła się msza święta koncelebrowana pod przewodnictwem ks. bp. dr Wiesława Meringa, ordynariusza włocławskiego, przewodniczącego Rady KEP ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa także: Ks. Kozłowski: "bierność jako postawa jest nie do przyjęcia". Stop ateizacji [wideo]O godz. rozpoczął się wykład inauguracyjny pt. "Gender - od tolerancji do totalitaryzmu" wygłosi ks. dr hab. Dariusz Oko - kierownik Katedry Filozofii Poznania Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w godz. zaplanowano I panel dyskusyjny prawno-polityczny. Prowadzący: - Katarzyna Orłowska-Popławska (z-ca redaktora naczelnego Naszego Dziennika) uczestnicy panelu: - Jarosław Duś (prokurator w stanie spoczynku, publicysta) - Bartosz Kownacki (adwokat, poseł na Sejm RP) - Małgorzata Sadurska (prawnik, poseł na Sejm RP) - Łukasz Zbonikowski (prawnik, poseł na Sejm RP).O godz. zacznie się II panel dyskusyjny społeczno-medialny. Prowadzący: - Dariusz Pogorzelski (dziennikarz TV Trwam i Naszego Dziennika) uczestnicy panelu: - Andrzej Jaworski (poseł na Sejm RP) - Anna Sobecka (poseł na Sejm RP) - Ks. dr Piotr Steczkowski (wykładowca Uniwersytetu Rzeszowskiego) - Red. Stefan Pastuszewski (radny Bydgoszczy).Czytaj e-wydanie » JESTEŚMY GOTOWI DO EMISJI Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja Uchwała KRRiT o przyznaniu koncesji Telewizji Trwam na MUX-1 zapadła 5 lipca. Kiedy stacja będzie mogła rozpocząć emisję programu? Uchwałę KRRiT o przyznaniu miejsca na multipleksie otrzymaliśmy tuż przed naszą pielgrzymką na Jasną Górę. Potem zapadło postanowienie UKE dotyczące spraw technicznych, a w tych dniach nadeszła decyzja KRRiT o przyznaniu Fundacji Lux Veritatis koncesji na nadawanie w sposób rozsiewczy naziemny na multipleksie 1. Czekamy na uprawomocnienie tej decyzji, po czym wystąpimy do UKE o rezerwację częstotliwości. Potem pozostanie czekać aż TVP zwolni miejsce na MUX-1. W decyzji napisano że ma to nastąpić nie później niż 28 kwietnia 2014 r. W czym rzecz? Otóż TVP jest obecna na dwóch multipleksach, pierwszym i trzecim, ale docelowo ma zajmować tylko trzeci. W ustawie o cyfryzacji zapisano że ma opuścić MUX-1 z chwilą kiedy MUX-3 uzyska 95 proc. pokrycia, ale nie później niż 28 kwietnia przyszłego roku. Tymczasem MUX-3 osiągnął już proc. pokrycia Polski, a TVP nie ustępuje i to mimo że ma kłopoty finansowe, a korzystanie z dwóch multipleksów słono kosztuje. Płacą podwójnie i zajmują nasze miejsce, a my czekamy. Jest decyzja KRRiT o przyznaniu miejsca, ale praktycznie tego miejsca nie mamy. Na razie są tylko słowa, czekamy na fakty. Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia emisji. Nie wiem dlaczego mamy czekać jeszcze siedem miesięcy. Przecież powinniśmy otrzymać koncesję już dwa lata temu. Wtedy jednak KRRiT skrzywdziła polskich katolików. Ile Fundacja Lux Veritatis będzie musiała zapłacić za koncesję? Koncesja kosztuje 12 mln 945 tys. zł na 10 lat. Do tego dochodzi opłata prolongacyjna z tytułu ratalnej zapłaty, która wyniesie dodatkowo 2 mln 914 tys. 398 zł. Razem jest to prawie 16 mln zł w rozłożeniu na 10 lat. Oprócz tego musimy co roku zapłacić UKE prawie milion złotych, dokładnie 983 tys. 620 zł, oraz 6 mln 200 tys. zł rocznie na rzecz firmy Emitel, operatora multipleksu. Łącznie jest to minimum 8 mln 474 tys. 500 zł rocznie, a z opłatami prolongacyjnymi blisko 9 mln zł. To ogromna kwota, ponad 700 tys. zł miesięcznie. Będzie to wymagać wielkiego wysiłku. A przecież to nie wszystkie koszty, bo trzeba jeszcze zapłacić pracownikom, przygotowanie programów też kosztuje, sprzęt, licencje. Musimy się zmobilizować. To wielka szansa. Nie zapominajmy przy tym że jedno miejsce na multipleksie to nic. Powinno być tyle mediów prawdziwie polskich, z polskim systemem wartości, ile jest procent Polaków w Polsce, i tyle procent mediów katolickich, ile jest procent katolików. „Katolickie” nie znaczy „pobożnościowe”. Chodzi o system wartości który media przekazują, o to czy szanują Dekalog. Tu jest prawdziwy dramat. Niemal wszystkie media w Polsce nie są polskie, nie tylko pod względem struktury własności, ale i struktury wartości. Włączenie telewizji często równa się wpuszczeniu wroga do domu. Ludzie nie orientują się że przyjmują pięknie opakowaną truciznę. Podobnie jak z zatruciem środowiska, człowiek tego z początku nie czuje, ale jego organizm chłonie, a wreszcie zaczyna chorować. Ekologia dotyczy całego człowieka. Chorować może nie tylko ciało, ale i jego intelekt, duch człowieka. Najbardziej zagrożona jest młodzież. Co z kanałem telewizyjnym dla młodzieży, który ojciec zapowiadał? Brakuje informacji KRRiT na temat możliwości uruchomienia kolejnych kanałów telewizyjnych. Zamierzamy wystąpić z zapytaniem: jakie są możliwości stworzenia kanału dla młodzieży. Kontaktujemy się z Krajową Radą wyłącznie poprzez wymianę pism. Na MUX-1 nie przewidziano miejsca dla młodych. To dlaczego nie mamy kolejnego multipleksu?! Na podstawie porozumień genewskich możemy mieć ich więcej. Poza tym są różne techniki cyfryzacji. Według standardu DVB-T, który znalazł zastosowanie w Polsce, z „pojedynczego kanału analogowego” można uzyskać osiem kanałów cyfrowych. Tymczasem rozwiązania przyjęte na Ukrainie, w Czechach, w Chorwacji i innych krajach pozwalają umieścić w tym miejscu 12, a nawet 16 kanałów. Przestrzeń w eterze jest tylko trzeba chcieć ją wykorzystać. Łatwiej rządzić kiedy jest mniej mediów, a koncesje pozostają „dobrem rzadkim”? To co się stało, to że przyznano nam koncesję to chyba cud. I to w sierpniu, drugi cud nad Wisłą! Widziałem tę determinację decydentów by nie dać. To było jak działanie złego ducha. Ale udało się pokonać złego, dzięki modlitwie, solidarności i ogromnej determinacji ludzi. By podołać kosztom nadawania z multipleksu TV Trwam będzie musiała zdobyć reklamodawców, dbać o oglądalność. Jak to wpłynie na charakter tej stacji? Telewizja Trwam nie jest nadawcą społecznym, lecz przedsięwzięciem komercyjnym, a zatem – co naturalne – będzie emitować reklamy z zastrzeżeniem że reklama powinna mieć charakter pozytywnej informacji która służy dobru człowieka, a nie manipulacji człowiekiem. Mamy nadzieję na takie reklamy. Jest dużo porządnych firm, porządnych ludzi, którzy chcą się przebić na rynku. Reklamy muszą być pod każdym względem etyczne, respektować wartości chrześcijańskie. Nie wyobrażam też sobie by reklama przerywała program. Mamy wypracowaną praktykę z okresu nadawania przez satelitę i w kablówkach. Otóż mieliśmy reklamodawcę o którym dowiedzieliśmy się że gdzie indziej prezentuje reklamy erotyczne. Natychmiast zerwaliśmy współpracę, mimo że ów reklamodawca chciał zrezygnować z tamtej działalności, byle tylko u nas pozostać. Absolutnie nie wyobrażam sobie nieetycznej reklamy. My ewangelizujemy cały czas. Święty Paweł mówił: „Czy jecie, czy pijecie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”. Nie tak jak pewna pani minister, która oświadczyła że swoje przekonania katolickie zostawia za drzwiami gabinetu. Musimy przy tym zdawać sobie sprawę że rynek reklam został zawłaszczony przez opcję liberalno-lewicową. Podobnie jak zawłaszczone zostały media. My, katolicy, dopiero odbudowujemy ten gmach. To nie jest łatwe. Ileż katolickich stacji radiowych dało się złapać w sieci przez koncerny antyewangelizacyjne. Była też telewizja Niepokalanów, Telewizja Familijna, potem TV Puls. Gdzie one są? Co zmieni się w Telewizji Trwam z rozpoczęciem emisji z MUX-1? Zmienimy ramówkę. Będzie więcej wiadomości. Chcemy także dopuścić do głosu tych którym zamyka się usta. Chcemy pokazywać całość życia. Jest dużo dobrych, budujących zdarzeń, zarówno w Polsce, jak i na świecie. I oczywiście TV Trwam pozostanie telewizją katolicką. Czy te 9 mln zł rocznych opłat fundacja zamierza pozyskiwać z reklam, czy także drogą darowizn i datków od telewidzów? Oczywiście liczymy na wsparcie. Liczymy też na geotermię. Kiedy ruszy będą pieniądze ze sprzedaży ciepła, z geotermalnych basenów. Za te środki będziemy rozwijać uczelnię, telewizję. A także wspierać dzieła ewangelizacyjne. Doświadczamy prowadzenia z góry. Przychodzą rozwiązania, także finansowe, może nie tak wielkie jakbyśmy pragnęli, ale takie że wciąż trwamy. Propagandyści wyrażają się o nas „imperium”. Nie. My nie mamy menedżerów od finansów. To jest Boże błogosławieństwo. I wsparcie ludzi. Kolejne dzieło – świątynię w Toruniu – budują sami ludzie. Moim marzeniem jest także by wykorzystując uczelnię i twórczych rodaków, pomyśleć o tworzeniu filmów. Jeszcze nie dziś, ale w przyszłości. Możliwe jest rozpoczęcie emisji przez TV Trwam z multipleksu 1 już w tym roku? My jesteśmy gotowi. Wszystko zależy od prezesa TVP pana Juliusza Brauna, od tego czy udostępni nam nasze miejsce na MUX-1. rozm. Małgorzata Goss/nd / *** ATEIŚCI CHCĄ USTAWIAĆ KOŚCIÓŁ Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja W tygodniku „Sieci” ukazał się tekst Roberta Mazurka w którym krytykuje on ojca dyrektora za obronę ks. abp. Stanisława Wielgusa w czasie kiedy „Gazeta Polska” i inni wyrzucali go z archikatedry warszawskiej. Z kolei ojciec dyrektor nie kryje nieufności do tego środowiska z powodu tamtej nagonki. Dlaczego? Każdy powinien robić to co do niego należy: szewc powinien być dobrym szewcem, krawiec – krawcem, dziennikarz – dziennikarzem, lekarz – lekarzem. Nie mieszajmy kompetencji. W tym przypadku dziennikarze stali się sędziami. Zamiast pokazywać fakty zabrali się za ferowanie wyroków. To zresztą nie pierwszy i nie ostatni przypadek takiej nagonki w wykonaniu tzw. dziennikarzy. Ja dostrzegam w tym podejście lewackie. Tak było w komunizmie, kiedy władcy byli panami życia i śmierci poddanych i robili co im się żywnie podoba. Coś takiego przypomina mi to co działo się w Rosji, w Polsce i wszystkich krajach pod okupacją sowiecką, gdzie za sądzenie i skazywanie ludzi, często bardzo uczciwych i szlachetnych, brały się osoby niekompetentne, bez pojęcia o zasadach prawa, poprzebierane w sędziowskie togi. W sprawie ks. abp. Wielgusa boleśnie uderzono w autonomię Kościoła w kwestii obsady stanowisk kościelnych. Doskonale wyczuli to warszawiacy którzy od drzwi katedry wołali do biskupa: „Nie ustępuj!”. Ci tzw. dziennikarze raz po raz wchodzą w sprawy Kościoła. W tej sprawie nie byli posłuszni Ojcu Świętemu. W III RP pierwszą ofiarą mediów był ojciec Konrad Hejmo, którego zlinczowano medialnie bez żadnego sądu, potem ksiądz Mirosław Drozdek, kustosz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem. A ten atak medialny przyspieszył jego śmierć. Potem ks. Andrzej ze Szczecina, duszpasterz młodzieży, o nieposzlakowanej opinii, potem ksiądz arcybiskup Juliusz Paetz. Pamiętam jak TVN i inne stacje pokazywały go przed ołtarzem komentując po swojemu i zarzucając niesamowite przewinienia. Odebrano mu dobre imię. Ci którzy je odebrali odwołali potem zeznania, a ten kto go najbardziej sądził opuścił stan kapłański i wystąpił z Kościoła. Potem był ksiądz arcybiskup Wielgus, całkiem niedawno ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź, a ostatnio ksiądz arcybiskup Henryk Hoser. To robią ludzie mieniący się dziennikarzami. Przekaz ma sugerować jakoby to Kościół a nie komunistyczny aparat terroru był główną podporą PRL-u i rozsadnikiem lewackiego zepsucia? O to właśnie chodzi. Nie jestem sędzią by mówić że ktoś jest winny czy niewinny, ale pytam: jakim prawem ferują wyroki tzw. dziennikarze? Wiem co mówię, bo my w Radiu Maryja na co dzień doświadczamy oszczerstw ze strony mediów. Kilka razy zwracaliśmy się do redakcji z pytaniem: „Dlaczego tak postępujecie? Przecież wiecie że podajecie nieprawdę”. A oni odpowiadali: „To co z tego? To już poszło, to jest już fakt prasowy”. Potem takie kłamstwo żyje własnym życiem. W ten sposób są zabijani ludzie, niszczone wielkie sprawy. I robią to ludzie mieniący się dziennikarzami! A przecież dziennikarz powinien postępować etycznie. Pamiętam jak pracowałem w Szczecinku z młodzieżą i jeden z młodych ludzi poszedł do szpitala. Ja go odwiedziłem, a on się śmieje i mówi: „Ale zrobiłem numer! Tutaj leży obok Rosjanin z Bornego Sulinowa /gdzie stacjonowało wojsko rosyjskie/. Powiedziałem mu że u nas jak brakuje chirurga to przychodzi ‚stroiciel’ i operuje”. I ten biedny Rosjanin tak się wystraszył że nie przyjmował żadnych leków i bronił się rękami i nogami przed jakąkolwiek terapią. Budowlaniec oczywiście nie może być chirurgiem, podobnie dziennikarz nie może stroić się w szaty sędziego. A tu osądzono hierarchę. A potem raz po raz okazuje się że fakty są zupełnie inne. To Kościół ma wyłączne prawo załatwiać wszystkie swoje sprawy. Od tego jest Ojciec Święty, biskupi, Episkopat, każdy według swoich kompetencji. Ostatnio media eksponują nieposłuszeństwo księdza wobec arcybiskupa Hosera, znów próbując wejść w Kościół, rozbić jedność, narzucić mu własną wizję, wpływać na obsadzanie stanowisk kościelnych. Robią to przeważnie ateiści którzy Kościoła nienawidzą. Jakim prawem?! Kto ich upoważnił do wchodzenia w jurysdykcję kościelną?! Kiedy o współpracę ze służbami komunistycznymi byli podejrzewani politycy lewicy, to szeroko korzystali z odpowiednich procedur prawnych. A w przypadku ludzi Kościoła wystarczy rzucić pomówienie i można bezkarnie linczować. To wszystko składa się na atak na Kościół, zabijanie słowem, odbieranie dobrego imienia. Dziennikarz ma służyć prawdzie. I nie jest panem życia i śmierci. Czy atak na ks. abp. Wielgusa mógł być wywołany tym że emerytowany arcypasterz metropolii warszawskiej gruntownie poznał filozofię szkoły frankfurckiej, rozpracował ideologię i metody działania tzw. nowej lewicy, która dziś jest w natarciu? Ksiądz arcybiskup zdiagnozował sytuację w Polsce i zdemaskował nową lewicę w naszym kraju. To mogła być zemsta na arcybiskupie. Dzięki wiedzy którą przekazał dzisiaj widzimy wyraźnie jak działa ta nowa lewica, jak wchodzi w struktury, tworzy sobie „nowy proletariat”. Pewna profesor z PO otwarcie powiedziała że rewolucja marksistowska trwa dalej, a feministki, geje, lesbijki to będzie „nowy proletariat” na jej potrzeby. Dlaczego tygodnik „Sieci” wrócił do sprawy księdza arcybiskupa Wielgusa? Nie wiem. Może to „rodzinna” solidarność? rozm. Małgorzata Goss/nd / *** PATRZĘ NA OWOCE A NIE NA GESTY Rozmowa z o. dr. Tadeuszem Rydzykiem CSsR, dyrektorem Radia Maryja Udzielając wywiadu Naszemu Dziennikowi dotyczącego książki Tomasza Sakiewicza chciał ojciec dyrektor rozpętać jakąś awanturę? Redaktor Sakiewicz w reakcji na tę rozmowę w internecie opublikował tekst, w którym napisał między innymi: „Apeluję by nie rozpętywać awantur na których skorzysta tylko i wyłącznie przeciwnik”. W żadnym wypadku nie miałem takiego zamiaru. Ustosunkowałem się do tego co w swojej książce napisał pan Sakiewicz i co jest nieprawdą w stosunku do mnie. Nie mogę się zgodzić na nieprawdę, jest już jej wiele w mediach liberalno-lewicowych. A teraz pojawiły się kolejne i to ze strony która nazywa się prawicową. Dlatego zgodziłem się na ten wywiad w którym też przypomniałem pewne fakty. Bardzo ważne fakty, do niektórych odniósł się pan Sakiewicz. Redaktor Sakiewicz nie zaprzeczył że byliśmy w Gazecie Polskiej pomówieni o współpracę z jakimiś służbami rosyjskimi. Napisał też że ks. abp Stanisław Wielgus sam przyznał się do współpracy z SB. Powtórzę to co powiedziałem w poprzednim wywiadzie: ksiądz arcybiskup mówił do mnie i do kilku innych księży na temat tego co działo się w związku z ingresem: „To było poza mną”. Wszystko to działo się w czasie zamachu na jego posługę arcybiskupa, a zapytany czy dostawał /„leki”/ jakieś środki, powiedział: „Dawali mi jakieś środki na uspokojenie”. Czy nie wpływano więc także na jego świadomość? Wiemy że medialnie przy pomocy także ludzi którzy nazywali się dziennikarzami katolickimi i prawicowymi zaszczuto księdza arcybiskupa. Już po tych wydarzeniach zapytałem księdza arcybiskupa, czy współpracował. Odpowiedział: nie i nikomu nie zrobiłem krzywdy. W swojej książce red. Sakiewicz pisze też: „próbowałem /po sprawie księdza arcybiskupa Wielgusa/ jakoś sprawę załagodzić z o. Tadeuszem Rydzykiem, ale nie za cenę wycofania się z oczywistych faktów”. Jakie to były próby? Po pierwsze red. Sakiewicz nie rozmawiał ze mną w tych i innych sprawach. Nie otrzymałem też od niego żadnej korespondencji. Ten fragment książki bardzo mnie zaskoczył. Pisząc że próbował jakoś tę sprawę załagodzić ale nie za cenę wycofania się z oczywistych faktów sugeruje że ze mną rozmawiał czy prowadził jakąś wymianę zdań. Nic takiego nie miało miejsca. Z panem Sakiewiczem rozmawiałem raz w życiu, kiedy zaprosiłem go do Radia Maryja. Drugi raz na rocznicy pogrzebu pana prezydenta przy wyjściu z bazyliki Mariackiej. Pan Sakiewicz zapytał mnie czy pójdę pod Krzyż Katyński. Odpowiedziałem panu Sakiewiczowi: Panie redaktorze, ksiądz arcybiskup Wielgus, ksiądz arcybiskup Wielgus… I tak się rozstaliśmy. Chciałbym jeszcze powiedzieć jedną rzecz. Jeżeli ktoś kocha Kościół, to widać to w całej jego postawie. Proszę wybaczyć ale jakoś nie zauważam w Gazecie Polskiej wielkiej miłości do Kościoła, jest to raczej gazeta laicka. Ale, ojcze dyrektorze, w Gazecie Polskiej zamieszczane były medaliki św. Benedykta, redakcja organizowała pielgrzymkę do św. ojca Pio. To przecież piękne religijne inicjatywy. W gazetach zamieszczane były różne rzeczy. Gazeta Wyborcza po śmierci Jana Pawła II miała o nim dodatki które reklamowano na billboardach w całej Polsce z napisem „nasz papież”. Ale czy to było z miłości do Kościoła? Pamiętajmy: „Po uczynkach ich poznacie”. To że są medaliki, to jeszcze nie wszystko. Przy tego typu sprawach zawsze obawiam się czy nie ma tu jakiejś manipulacji. Proszę zobaczyć ile razy manipulowano nami. Zrobiono wiele by zagospodarować katolików, odwołując się do wartości chrześcijańskich i patriotycznych. W 1980 r. Solidarność zgromadziła bardzo oddanych Panu Bogu i Polsce ludzi, których – jak się okazało – „wyprowadzono w pole”. Potem kilka razy było podobnie. Ja też byłem naciągnięty na patriotyzm, na Pana Boga, na Kościół, uwierzyłem i uwierzyło wielu ludzi. Później okazywało się że było to „wyprowadzenie wojska w pole”. Patrzę na owoce, a nie na gesty. A poza tym często było tak że na sprawach pobożnościowych zarabiali w Polsce niekoniecznie katolicy. Ale nie mówię że pan Sakiewicz nie jest katolikiem. Po ukazaniu się w Naszym Dzienniku naszej rozmowy z ojcem dyrektorem pojawiły się w niektórych środowiskach komentarze że ojciec dyrektor dzieli prawicę. Jak ojciec dyrektor ustosunkuje się do tego? Nie mam żadnego zamiaru dzielić kogokolwiek. Odpowiedziałem na to co red. Sakiewicz napisał. Nie odzywałbym się gdyby nie te nieprawdziwe słowa w ostatniej książce. Redaktor Sakiewicz w swojej odpowiedzi na wywiad z ojcem dyrektorem napisał: „Przekazuję Ojcu Rydzykowi i jego współpracownikom znak pokoju”. No to szlachetny gest. Tak, trzeba podać dłoń, ale najpierw trzeba odwołać pewne rzeczy. Redaktor Sakiewicz nigdy nie odwołał tego co napisała Gazeta Polska o rzekomej współpracy Radia Maryja ze służbami rosyjskimi. Podtrzymuje zarzuty wobec księdza arcybiskupa, nie zwracając uwagi na to jak było naprawdę. Najpierw trzeba odwołać to co się napisało czy powiedziało, i ewentualnie przeprosić. Taka jest kolej rzeczy. Mogę jeszcze jedno powiedzieć. Nie gniewam się na nikogo, na red. Sakiewicza też się nie gniewam, nie mam takiego zwyczaju. Mówię tylko o faktach i życzę Bożych łask, Bożego błogosławieństwa. rozm. Dariusz Pogorzelski/nd / Radio Maryja Prawo i Sprawiedliwość proponuje stworzenie samorządu dziennikarskiego, który dbałby o standardy etyczne i zawodowe w środowisku. Dziennikarze mają jednak wątpliwości, czy takie rozwiązanie się sprawdzi. Mocno krytykuje je opozycja. Propozycja uchwalenia ustawy regulującej status zawodu dziennikarza znalazła się w programie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości zatytułowanym „Polski model państwa dobrobytu”. – U podstaw tej propozycji leży konstatacja niespecjalnie zaskakująca, że dziennikarze są zawodem zaufania publicznego, mający duży wpływ na kształtowanie postaw – wyjaśnił wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel. Partia proponuje utworzenie samorządu dziennikarskiego, który dbałby o standardy etyczne i zawodowe. Miałby też sam ustalać reguły oraz odpowiadać za kształcenie nowych dziennikarzy. – Na wzór samorządu prawnego, prawniczego, radcowskiego, adwokackiego – powiedział Radosław Fogiel. To rozwiązanie może się nie sprawdzić. – Państwo polskie ma w tej chwili dość dużo problemów z istniejącymi korporacjami zawodowymi, więc tworzenie kolejnej korporacji to niewątpliwie generowanie problemów na przyszłość – stwierdził redaktor TV Trwam Dariusz Pogorzelski. Według ogólnych założeń, nowy samorząd dziennikarski miałby być gwarantem wysokiej jakości wykonywania zawodu dziennikarza. – To nie jest kwestia środowiska politycznego, żeby rozstrzygało wewnętrzne problemy dziennikarzy – mówili przedstawiciele stacji komercyjnych. Propozycje Prawa i Sprawiedliwości mocno krytykuje też opozycja. – Jeśli zawód dziennikarza będzie regulowany, tzn., że będą też regulowani dziennikarze, to oznacza, że dziennikarze nie będą oceniani przez pryzmat swojej pracy, lecz przez pryzmat tego, czy komuś się podoba ta praca – oznajmił Cezary Tomczyk z PO. Prawo i Sprawiedliwość będzie dążyło do upolitycznienia samorządu dziennikarskiego. – Jeśli będzie to polityczny samorząd dziennikarski, to mamy prostą drogę do upolitycznienia pełnego mediów – mówił Marek Sawicki z PSL. Socjolog dr Mirosław Boruta Krakowski wskazał, że w pierwszej kolejności powinno dojść do repolonizacji mediów. – Sprawa mediów jest sprawą wielowątkową, dyskusyjną. Jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. My mówimy, żeby media były polskie, były narodowe, by reprezentowały polski, narodowy punkt widzenia – powiedział socjolog. Stworzenie samorządu dziennikarskiego miałoby – zdaniem PiS – zastąpić artykuł 212. Kodeksu karnego, który przewiduje nawet rok więzienia za pomówienie dokonane za pomocą środków masowego przekazu. Ten zapis często jest wykorzystywany przeciwko dziennikarzom, aby zamknąć im usta – przypomniał redaktor Andrzej Ficek. – Na pewno oczekiwałbym zniesienia tego sławetnego art. 212, który pozwala wsadzać dziennikarzy za pisanie prawdy, wsadzać do więzienia – mówił dziennikarz. Żadne zmiany nie zostaną wprowadzone bez konsultacji z całym środowiskiem dziennikarskim – zapewnił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Paweł Lewandowski. – Dostęp do zawodu dziennikarza będzie zawsze otwarty. Żadne regulacje dotyczące zawodu nie będą tworzone bez dialogu z całym środowiskiem. @pisorgpl konsekwentnie wspiera wolność słowa. Największa liberalizacja prawa prasowego nastąpiła w ciągu ostatnich czterech lat – napisał wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego. Politycy PiS przekonywali też, że samorząd dziennikarski miałby wspierać środowisko w realizowaniu jego podstawowej misji czyli kontroli władzy i umacnianiu demokracji. W tym zadaniu dziennikarzy już wpierają istniejące stowarzyszenia dziennikarskie. Tekst i ilustracje za:

dariusz pogorzelski tv trwam